Wchodzisz do budynku. Kątem oka dostrzegasz, że ktoś właśnie wchodzi na górę po schodach. Kto to jest? 

Wspomnienia znowu zaczynają powracać. 

Ciemność.

Zarys sylwetki na szczycie schodów.

Trzyma w ręce topór. 

Powoli zaczyna schodzić.

Po chwili znika a pomieszczenie na nowo zostaje delikatnie oświetlone przez wschodzące słońce.

 

Kierujesz się na górę.

 

11. KYW

 

 

Na stronie wykorzystano zdjęcia autorstwa Macieja Margielskiego